Walentynki Życzenia na Walentynki

Serduszka Tapetki
Nokia Siemens Ericsson Motorola Mitsubishi Panasonic Philips Sagem Alcatel Samsung Sony-ericsson Sendo Lg Sharp Nec Benq-siemens


Baby baby
Polifoniczne dzwonki
dla telefonu Motorola
Kod: PT3358511NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Baby baby - Sunblock wyślij sms o treści PT3358511NUV pod numer 7428


Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT3358511NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).



Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Motorola: W510, W375, V980, V975, V878, V872, v80, V750, V690, V635, V620, v600, V560, V557, V555, V551, V550, V547, V545, V540, V535, v525, V505, V501, v500, v400, V360, V330, V313, V303, v300, V235, V226, v220, V191, V190, V188, v180, V177, V176, V171, V150, V1075, V1070, V1050, T722i, T720i, SLVR L9, SLVR L7e, ROKR E6, ROKR E2, ROKR E1, RIZR Z8, RIZR Z6, RIZR Z3, RAZR2 V8, RAZR V3xx, RAZR V3x, RAZR V3i, RAZR V3, RAZR maxx V6, PEBL U6, MPx220, MPx200, L7, L6, L2, KRZR K3, KRZR K1, E798, E790, E770, E680i, E550, E398, E380, E365, E1070, E1000, C980, C975, C651, C650, C550, C450, C390, C385, C380, C350, C261, C257, C168, C155, A925, A910, A845, A835, A780, A768, A668, A630, A1200, A1000,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.

Wierszyk...
Opowieść ducha spisana na posiedzeniu spirytystów w dniu 31 grudnia 1893 roku Za życia byłem sceptykiem, Po śmierci jestem nim jeszcze - Za karę w nodze stołowej się mieszczę I muszę poruszać stolikiem. Strasznie zostałem skarcony, Żem w spirytystów nie wierzył - Zaledwiem bowiem żywot ziemski przeżył, Diabeł pochwycił mnie w szpony. I zawlókł w ciemne czeluście, Gdzie w ognia i siarki dymie Ujrzałem tłumy narodu olbrzymie, Tłok taki jak na odpuście. Widok, wyznaję to szczerze, Był jednym z wspanialszych w świecie, Trudno piękniejszy napotkać w balecie Lub w fantastycznej operze. Wszystko tam było prześliczne: Bengalskich ogni bez miary, Zielone, krwawe. błękitne pożary, Wybuchy zórz elektryczne. Harmonia straszna i dzika, Klątwy, krzyk, jęki, zgrzytanie Dysonansami zalały otchłanie, Jak wagnerowska muzyka. W płomieniach biedaczki dusze Pocą się, smażą i skwierczą, Wśród nich szatani chichoczą szyderczo, Dziwne zadając katusze. Te rozdzierają w kawałki, Tamtej pakują w brzuch widły, Innej znów w gardło kłąb gadzin obrzydły I zdrój płonącej gorzałki. Tu jakąś postać opasłą, Co rączki składa pobożnie, Na złotym z wolna obracają rożnie I roztapiają na masło. Tam dusze nadęte gniotą Pod hydrauliczną maszyną... Cudze łzy z wnętrza obficie im płyną I pozostaje z nich błoto. Tam znowu poety marę Karmią wierszami własnemi I wszystkie głupstwa, co pisał na ziemi, Pchają mu gwałtem za karę. Straszliwa nad wyraz męka, Próżno się dławi i krztusi, Te same brednie wiecznie łykać musi, Choć nieraz jak bomba pęka. Gdzieniegdzie orgia szalona, Bezwstydne gody upiorów... Świecą łby łyse dumnych senatorów I nagie tancerek łona. Aż któryś z szatanów bryźnie Wiaderkiem gorącej smoły, W ropuchy orszak zmienia się wesoły I wszystko tonie w zgniliźnie. Dworacy parami tańczą Przed tronem u Lucypera, Każdy językiem proch ze stopni Ściera z giętkością wiernopoddańczą. Co chwila ten lub ów dworak Pod nogą gruntu nie spotka, Stoczy się w otchłań, gdzieś do piekieł środka, Na zawsze przepadł nieborak! Kiedy oglądam te dziwy I wkoło ciekawie patrzę Sądząc, że w loży zasiadam w teatrze, Czart do mnie zdąża straszliwy. W ręku wężowy bicz niesie I wstrząsa groźne narzędzie, I prosto na mnie zamierza się w pędzie, Więc ja do niego: "Mój biesie! Próżno wężami byś chłostał, Wątpię, by to mnie bolało, Wszakże na ziemi zostawiłem ciało... Sceptycyzm - ten mi pozostał. Nie patrz się na mnie tak dziko, Porzuć tę pozę sceniczną! Bym mógł bez ciała czuć boleść fizyczną, To się nie zgadza z logiką. Ta groza piekielnej kaźni, Którą szerzycie z urzędu, Biorąc swe źródło z logicznego błędu, Polega na wyobraźni. Naiwne duszyczek zgraje, Które straszycie z rozkoszą, Sądzą, że różne męczarnie ponoszą, Cierpią, bo tak się im zdaje. Lecz mnie przerazić nie zdoła, Pomimo wszystkich swych zalet, Ten artystycznie obmyślany balet: Płomienie, siarka i smoła... Gdy tak przemawiam do czarta, A dusze wkoło się kupią, On pysk rozdziawił z miną śmiesznie głupią, Że była widzenia warta. Przez chwilę stał w niepewności, Nie wiedząc, co ze mną pocznie: Wreszcie mnie porwał i zaniósł bezzwłocznie Do tronu szatańskiej mości. "Z tą duszą kłopot mam - rzecze - Gdyż twierdzi, iż w braku ciała Nie będzie męki zadanej cierpiała I że ją ogień nie piecze. Z płonącej żartuje mazi I wszystko mieni kuglarstwem, Ten nędzny chłystek swoim niedowiarstwem Całe nam piekło zarazi. Wychodzi z odwiecznych reguł, Zdarzenie to nadzwyczajne - Wszystkie instrukcje, bądź jawne, bądź tajne, Zbyły milczeniem ten szczegół. Więc ty, monarcho szatanów, Co piekłem rządzisz tak mądrze, Myśl buntowniczą zdepc w samym jądrze, Karę dla niego postanów." "Co? - rzeknie piekielny władca - On się chce rządzić rozumem, Szczepi niewiarę pomiędzy dusz tłumem? Ten cynik, ten świętokradca! Gdy tyle dostojnych osób Z ufnością smaży się w smole, On chce w wątpliwość podać piekieł rolę? Lecz znajdziem na niego sposób." Spojrzał więc na mnie złowrogo I rzekł po krótkim namyśle: "Niech twoje losy będą odtąd ściśle Związane z stołową nogą. Będziesz obracał stół wszędzie - Tak dalej rzecz ciągnął szatan - Gdzie pierwszy lepszy nieuk lub szarlatan Do tańca z tobą zasiędzie. Ktokolwiek tylko się uprze Z najpospolitszej gawiedzi, Będziesz zmuszony dawać odpowiedzi Na zapytania najgłupsze." "Łaski! - krzyknąłem - ach łaski! Nie ujdę, jak widzę, kary, Lecz czyż na wieki mam cierpieć bez miary W ten sposób nędzny i płaski?!" Wiedziałem - czart się zaśmieje - Że ugnę twą hardą duszę, Lecz gdy cię widzę przystępnego skrusze, Przeto ci zrobię nadzieję: Gdy gusła i zabobony Nie znajdą w świecie czcicieli, Gdy każdy prawdę od błędu oddzieli Będziesz od kary zwolniony." Poznałem, że drwił szkaradnie, Cedząc te słowa łaskawsze, I że mi w służbie ciemnych potęg zawsze Obracać stoły przypadnie. Wszelkie złudzenia zbyteczne, Od kary się nie wykręcę, Nic nie położy kresu mojej męce, Bo głupstwo ludzkie jest wieczne. Adam Asnyk --

eWalentynki.info - imieniny Brunony, Sławomira, Wery, złóż życzenia :)

Przyjaciele:
Opony letnie, zimowe
Opony letnie, zimowe
opony.sklepiki.pl
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmy i filmiki, parodie
www.lozik.pl
wypożyczalnia maszyn
wypożyczalnia maszyn budowlanych
maszynkibudowlane.p…
Drzwi wewnętrzne
Door-pol - producent drzwi
www.door-pol.pl
tanie rozmowy
Tanie rozmowy telefoniczne
linuxfon.pl