Billie Jean
dla telefonu Nokia
Kod: T3296856NUV
Aby otrzymać dzwonki Billie Jean - Starzoom wyślij sms o treści T3296856NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:T3296856NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa dzwonki dostępna na telefony Nokia: N95, N93, N92, N91, N90, N80, N76, N75, N73, N72, N71, N70, N-Gage, E90, E70, E65, E62, E61, E60, E50, 9500, 9300, 9210i, 9210, 9110i, 9110, 8910i, 8910, 8890, 8850, 8810, 8600 Luna, 8310, 8210, 7710, 7700, 7650, 7610, 7600, 7500 Prism, 7390, 7373, 7370, 7260, 7250i, 7210, 7200, 7110, 6681, 6680, 6670, 6630, 6620, 6600, 6510, 6500 Slide, 6500 Classic, 6500, 6310i, 6310, 6300, 6290, 6288, 6280, 6270, 6267, 6260, 6250, 6234, 6233, 6230i, 6230, 6220, 6210, 6200, 6150, 6133, 6131, 6130, 6120 Classic, 6110 Navigator, 6110, 6108, 6021, 6020, 5700, 5510, 5300, 5210, 5140, 3410, 3350, 3330, 3310, 3250, 3230, 3220, 3210, 3120, 2650, 2626, 2610, 2310, 2300, 2100, 1600, 1110, 1101, 1100,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Już nas znudzili Platon i Plotyn, i Czarlie Chaplin, i czary czapel - rytmicznym szczękiem wszystkich gilotyn piszę ten apel. Dziwy po mieście skaczą już pierwsze, zza kraty parków rzeźby wyłażą, kobiety w łóżkach skandują wiersze i chodzą z niebieską twarzą. Po cztery głowy ma każdy z nas. Przestrach nad miastem zawisnął niemy. Poezja z rur się wydziela jak; gaz. Wszyscy zginiemy. Dzień się nad nami zatrzymał złoty i pola nasze pobił grad, jakby wytoczyła przeciw nam kulomioty Niebieska Republika Rad. Krzyczały w gazetach telefony i Paty, że w zimie nie starczy nam chleba - Nikt z nas nie dożyje do zimy. Przyszedł czas ostatniej krucjaty. Tłumie, coś mnie okrążył i chciał bić laskami, czemuż stoimy. Niech poeci idą do nieba. Jestem z wami. Nie będzie więcej żaden, któremu do ust swój dzban dasz, pieścić nam oczu jadem gęstym jak bandaż. Przyjacielu Anatolu, połóż, połóż tu się i gdy ci spadnie na czaszkę mój młotek i szczury się na nią wgramolą, nie krzycz z teatralnym gestem: "I ty, Brutusie". To ja jestem. I wyciągnę ci z głowy, jak magik, domy, okręty, księżyce i dragi, kobietę z dzieckiem, flagi wszystkich nacji, bezcenne słowa po dolarze karat. Dzisiaj sprzedaję hurtem z licytacji cały aparat. Próżno się wdzięczy chmurek rokoko, na plafon nieba rzucone bazie. Nikogo więcej księżyc - gonokok tęsknotą nocy nie zarazi. Znów będzie wiosna raz tylko na rok i jedno słońce w niebo się wkrości. Jak tynk obleci ze świata barok poetyczności. Nie będzie kobiet brzuch jak dynamo milionem wolt im w głębinie wrząca będą po prostu drżały, gdy nam o ciała ich miękkie pluśnie żądza. Znów będzie ogród, jak ogród i róż chwiejące się metry. Świat rozprostuje się nagle na powrót w nowej, słonecznej geometrii. Znikną, jak wrzody, które ktoś przegniótł, sznury tych, miejsca nie było przed kim - z wiaderkiem w ręku każdy przedmiot pooklejali w etykietki. O zamknij oczu swoich semafor. Snów yokohamy kąpią się w kwiatach. Idziemy wydrzeć z lawy metafor twarz rysującą się Świata. --