Du Hast
dla telefonu Sagem
Kod: PT1029318NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Du Hast - Rammstein wyślij sms o treści PT1029318NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT1029318NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Sagem: MY Z-55, MY Z-5, MY Z-3, MY X6-2, MY X5-2V, MY X5-2, MY X3-2, MY X2-2, MY X1-2W, MY X-8, MY X-7, MY X-6, MY X-5m, MY X-5, MY X-4, MY X-3, MY X-2, MY V-85, MY V-76, MY V-75, MY V-65, MY V-56, MY V-55, MY S-7, MY C5-3, MY C5-2, MY C4-2, MY C3-2, MY C2-3, MY C2-2, MY C-4, MY C-3s, MY C-3b, MY C-2, MY 800X, MY 700X, MY 600X, MY 600V, MY 501X, MY 501C, MY 411X, MY 401Z, MY 401X, MY 401C, MY 400X, MY 301X, MY 300X, MY 300C, MY 212X, MY 202X, MY 202C, MY 201X,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Od zielonej lampy na białym obrusie kładą się półkola ekstatyczne. Chryzantemy milczą. Pianino słucha. Biały mops na pomarańczowym taborecie. Granatowe niebo jest usiane gwiazdami, jak sztandar amerykański. Z okna trzeciego pietra wyjrzał lunatyk i nie spotkawszy księżyca wrócił w łoże małżeńskie, jak przyzwoity obywatel. A księżyca nie ma. Księżyc ma stosunek z kotem na dachu sąsiedniej kamienicy. Zegar cyka: Już czas. Już czas. Teraz wrócę już zaraz ze swojego koncertu, pełen owacji, recytacji i wibracji, jak potrącona mandolina. Kiedy wbiegnę po schodach i stanę na progu. Mops ugryzie mnie w łydkę, a ty podniesiesz się z wolna ze swojego maleńkiego, utulnego fotelika. Będziesz wyższa i smuklejsza niż zwykle, a po końcach loków, co ci spadają na szyję, poznałem, żeś na mnie czekała. Dlatego powiem jaknajobojetniej: -Dzień dobry.- I - -Śliczna pogoda...- A potem - -Strasznie chce mi się pić- Wtedy ty podejdziesz do mnie zupełnie blisko - blisko i bez słowa podasz mi swoje małe, wykrojone, ładne usta. Pochylam się nad nimi i piję, aż powoli lampa, mops i porcelanowy Paderewski zaczynają tańczyć jakiegoś dziwnego cake - walka, coraz prędzej, coraz prędzej, a pośrodku tego wszystkiego siedzi wielki czarny kot z zielonymi fosforyzującymi oczyma, które znam tak dobrze. Ale po trochu i te oczy zaczynają się powlekać lekką, puszystą mgłą, a skądś z daleka, z zaświatów słyszę cichy, mistyczny szept, jak szelest strun, wieczorem. - Zanieś mnie na otomanę... - --