Shake A Tailfeather
dla telefonu Sagem
Kod: RM2414445NUV
Aby otrzymać real music Shake A Tailfeather - The Blues Brothers wyślij sms o treści RM2414445NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:RM2414445NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa real music dostępna na telefony Sagem: MY Z-55, MY Z-5, MY X6-2, MY X5-2V, MY X5-2, MY X3-2, MY X-8, MY X-7, MY X-6, MY X-3, MY V-85, MY V-76, MY V-65, MY V-56, MY V-55, MY S-7, MY C5-3, MY C5-2, MY C4-2, MY C-4, MY 800X, MY 700X, MY 600X, MY 600V, MY 501X, MY 501C, MY 411X, MY 401Z, MY 401X, MY 401C, MY 400X,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
p. Jance Grudzińskiej Pani palce są chłodne i pachną, jak opium, Takie małe półtrupki anemiczne i blond, Marzą o kimś, co by ich w pocałunkach utopił, Jak w odymce błękitnej papierosa "Piedmont". Na nietkniętą serwetę coś bezgłośnie opadnie... (Białe astry w flakonach umierają przez sen...) Pani milczy tak cicho, melodyjnie i ładnie, Jak w najlepszych preludiach lunatyczny Verlain. Może smutek zielony z twarzą negra z Zambezi Owachlarzył dziś Panią, otuloną w pół-zmrok... Pani słuchać chce moich egzokwintnych syntezji Tak, jak pije się z kawą jakiś cordial-medoc. Jednak Pani nie lubi przecież rzeczy zbyt ostrych A czyż zawsze być można gentlemanem par force?... Za minutę przyniesie nam szampana i ostryg Lokaj z twarzą wyblakłą i pomiętą, jak gors. Zresztą stać mnie dać nawet własne serce na rożen, Jeśli z niego przyrządzą apetyczne filet... Pani pachnie dziś cała ostrygami i morzem, A ja kocham tak morze, zapłakane we mgle... Za szybami ponurych, zieleniących się okien Pierwszy brzask się przeczołgał, znieruchomiał i legł... Pani dzisiaj jest chora... Pani płakać chce... Shocking! Wypłowiałe kotary słyszą wszystko... jak szpieg... Pani widzi w drobnostkach zaraz ton psychodramy... Chwile życia są kruche i słodkie, jak chrust. Czy dlatego, że my się, par exemple, nie kochamy, Nie możemy całować swoich oczu i ust? A ja chcę dzisiaj pieścić Pani piersi bez bluzki, Chcę być dziko bezczelny i mocny, jak tur. Pani dużo ma w sobie z rozpalonej Zuluski, Pani usta się śmieją i mówią: toujours! Pani dzisiaj się marzy... jakiś sen o wikingu... Purpurowe ekscesy niewyspanej Ninon... Takie, jak Pani, bierze się w pędzącym sleepingu Na poduszkach pluszowych rozebraną i mdłą. I, wsysając się w piersi Pani ostro-mdły zapach W końcach palców poznaje się budzący się wstręt Do tych kobiet, co dają się na brudnych kanapach Karmelkowo-lubieżne i pokorne, jak sprzęt. W Pani spazmach być musi coś z sapiących ekspresów. Pani nogi falują tak lubieżnie i zło. W Pani mieszka księżniczka księżycowych ekscesów I członkini zrzeszenia dla pań comme il faut. A chce Pani? Zerwiemy raz z tą wszystką hołotą! Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie. U podjazdu na dole niecierpliwi już motor Ofutrzony mój szofer w swoim czarnym pince-nez. Zeskoczymy po stopniach i zatrzasną się drzwiczki. Wszystko zmiesza się razem - to co przed i co po... Z pocałunków na rękach będziesz mieć rękawiczki I z mussonu rajera na swoim chapeau! Zatwostepią latarnie w oszalałym rozpędzie, Zamigocą się domy i osuną się w dół. Pójdą słupy i słupy i kosmate gałęzie, Samym lotem z łoskotem rozcinane przez pół. A w ustronnym salonie kiedyś późno wieczorem, Kiedy będzie znów jasno i wesoło i źle... Blady lokaj we fraku nasze trupy z kawiorem Poda sennie na tacy wytwornemu milieu... --