dla telefonu Samsung
Kod: X3088052NUV
Aby otrzymać mms - wyślij sms o treści X3088052NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:X3088052NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa mms dostępna na telefony Samsung: ZV60, ZV40, ZV30, ZV10, ZM60, Z720, Z630, Z560, Z540, Z510, Z500, Z400, Z370, Z330, Z300, Z240, Z230, Z220, Z170, Z150, Z140, Z130, Z110, Z107, Z105, Z100, X830, X820, X800, X700, X680, X660, X640, X630, X620, X610, X600, X540, X530, X497, X481, X480, X475, X460, X450, X210, X200, X160, X140, X120, X100, V200, S500i, P920, P910, P900, P730, P510, P408, P400, P207, P200, L760, J600, I750, I300, E880, E870, E850, E820, E810, E808, E800, E790, E780, E740, E720, E715, E710, E700, E690, E638, E635, E630, E610, E600, E570, E510, E500, E490, E420, E390, E380, E370, E350, E335, E330, E315, E310, E300, E250, E210, E200, D900, D840, D830, D807, D800, D600, D510, D508, D500, D415, D410, C200, C130,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Towarzyszkom podróży na wszystkich kolejach świata - poświęcam. O podróże jednostajne na strzyżonym miękkim pluszu... Wczoraj Marna, dzisiaj Wołga, jutro może Jan-Tse-Kiang... Patrzę w oczy smutnej pani w fiołkowym kapeluszu I już kocham się, jak sztubak, taki duży, sławny pan. O wytarty plusz poduszki dosyć szorstkie wsprzeć policzki, Turkot ciszę ukołysze, wszystko będzie, jak przez mgłę. I znów przyśnią mi się usta długorzęsej podróżniczki Całowane gdzieś wieczorem koło Moskwy czy Louvain... Przyjdą myśli wypłowiałe, jak dalekie sny o damach. Tych, co kiedyś mnie kochały, zapomniały... może czas?... Panieneczki złotogłówki zmysłowieją w oknoramach, Ostrym wiatrom się oddają z całej siły, pierwszy raz. Może śnią im się w wiatrakach baśniejące złotozamki... Pociąg czhał przez pola wężem z siłą 400 HP... Panieneczki złotogłówki obudziły w sobie samki, Z przymkniętymi powiekami leżą wparte w kąt coupé. Znowu zacznie się sonata, tylko nie ta nasza, Jana. Moja biedna, moja cudza, biała matuś małej Li... Coś podkradnie się do okna, jakaś bajka Kellermana, Będzie patrzyć niewidziana w tańcu spermy, ciał i krwi... Może jestem trochę senny?... Może jestem trochę chory?... Niestrawiony, pieprzny obiad wywołuje refleks, żal... W rozdziawioną paszczę nocy depeszują semafory: Jadę, król, do Polinezji, na swój autorecital! --