Pan Tadeusz: Polonez
dla telefonu Sharp
Kod: PT871145NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Pan Tadeusz: Polonez - melodia z filmu wyślij sms o treści PT871145NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT871145NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Sharp: TM200, TM150, TM100, SX813, GZ200, GX32, GX30, GX29, GX25, GX23, GX22, GX20, GX17, GX15, GX13, GX10, GX1, 902,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Kwiat purpurowy marznie w lodowni w upiornych snach - dusza się błąka z zarzewiem głowni, by odgnać strach. Tam - na Golgoty krzyżu zawisnął skrwawiony kruk - harfa gra cicho - skrzydłami błysnął - u Jego nóg. A więc ty dziki śmiechu zwątpienia składasz Mu łzy? lecz to kość ludzką gryzły wśród cienia zgłodniałe psy. * * * Hej, z maurytańskich śpiewnych sal wybiega do mnie hurysa - czarny płomienny jedwabny szal z nagiego łona się zwisa. Cyprysy - księżyc - fontann szmer - zaczarowane ganki - oddałem wszystkie gwiazdy sfer za uścisk - Maurytanki * * * Newady śnieżne zimne szczyty, gdzie orły z wrzaskiem krążą głodne, sosen pachnących malachity, mórz turkusowych szlaki wodne - - widzę - czerwony mam puginał i krwi na ciele moim plama, gdym ją w uścisku już przeginał ona o śmierć prosiła sama. * * * Na szafirowej snów głębinie toną żałobne gwiazd mych łodzie. A cień olbrzymi jest na wodzie od chmury, która za mną płynie. Oh, w ciemnym borze słowiki nucą - oh, na przestworze gwiazdy! Polecę - polecę - polecę - i umrę - u Twoich nóg - w głębokiej zimnej rzece - śniąc, że u Twych nóg. Dusza jak płomień biały przez morza leci w dal - ja rycerz Boga - lecz o skały zmiażdżyłem święty Gral. W przydrożnej wisiał iwie skrwawiony za mnie Mistrz - ja mam ran więcej! - orły żywi? mym sercem - burzo świszcz! * * * Ach, w modrzewiowym dworze, gdzie na kominku płonie żar, (obroń tej myśli, Boże!) podejdę w ciemny jar - - - wilkołak! będę pił twą krew - i twoje dziatki - - wydrę im z trzew ten jęk - co serce opiekielni - matki! - - - Zawyje wicher, zawierucha - i ujrzysz mojego ducha, jak twojego męża głowę będę wlókł - i uderzę nią o przydrzwia brązowe. . . . . . . . . . . . . . . . . . . i ujrzysz mię wśród zamieci, jak będę go wlókł i krwawił - i wyć będziesz - ty - i twoje dzieci a szatan będzie z borów błogosławił tej mocnej - jak śmierć - zemście... --